Jeśli nie wiesz, kim do diabła jest Mike Morhaime, najwyraźniej nie jesteś fanem gier Blizzarda. Współzałożyciel i były dyrektor generalny firmy opuścił Blizzard w 2018 roku po spędzeniu tam 27 lat. Większość myślała, że ​​to koniec jego sagi i odejdzie na emeryturę na dobre. Jednak Mike miał inne plany – w tym tygodniu Mike ogłosił swoją nową firmę zajmującą się grami wideo o nazwie Dreamhaven, która ma już dwa studia deweloperskie o nazwach Secret Door i Moonshot games.

Oba studia są pełne talentów i są prowadzone przez grupę weteranów branży, takich jak Morhaime. Według zapowiedzi Secret Door częściowo składa się z byłych pracowników Blizzarda. Wśród ich szeregów można znaleźć takie nazwiska, jak Chris Sigaty (były producent wykonawczy Hearthstone, Heroes of the Storm i Starcraft 2), Eric Dodds (oryginalny reżyser gry Hearthstone i główny producent oryginalnego Warcraft 3), Alan Dabiri (były dyrektor ds. technicznych i gry w Warcraft 3, Starcraft 2 i Heroes of the Storm).

W Moonshot pojawia się również kilka znanych nazwisk – Jason Chayes (były producent wykonawczy Blizzard Entertainment) poprowadzi nowy zespół. Towarzyszyć mu będą były dyrektor gier Starcraft 2 i Heroes of the Storm, Dustin Browder, oraz dyrektor kreatywny Hearthstone, Ben Thompson.

Więc tak… Dreamhaven nie będzie kolejną niezależną firmą wydawniczą. To są faceci, którzy budują Blizzard od podstaw do tego, czym jest dzisiaj – jedną z największych firm zajmujących się grami na świecie. Chociaż Dreamhaven ma wiele do udowodnienia, potencjał tutaj jest ogromny.

Jedynym pytaniem, które niektórzy z was mogą teraz mieć, jest DLACZEGO. Dlaczego ci weterani porzucają swoje role w Blizzardzie, aby zacząć od nowa? Szczerze mówiąc, nie wiemy na pewno, ale dość bezpiecznie można założyć, że jednym z kluczowych czynników był rosnący wpływ Activision.

We wstępie zespół Dearmhaven napisał:

„Zespół Dreamhaven połączył się wokół wspólnego celu, jakim jest wzmocnienie pozycji twórców, pomoc w realizacji ich pomysłów i tworzenie oryginalnych doświadczeń w grach, które wspierają znaczące więzi między graczami”.

Nie wiemy jak wy, ale my jesteśmy podekscytowani. Ci weterani wielokrotnie pokazali swoją klasę mistrzowską i mamy nadzieję, że ta tendencja się utrzyma. Teraz pozostaje nam tylko czekać na zapowiedzi nowych gier.